środa, 16 stycznia 2013

Rozdział 10

Następny dzień naszych wakacji rozpoczął się normalnie, tak jak zwykły dzień. Wojtek obiecał, że odezwie się do mnie, czekałam na jego telefon z niecierpliwością, bo naprawdę polubiłam go, był  niezwykle sympatyczny. Zapytałam się Natalki
- Natalka, choć na plażę, zobacz jakie piękne słońce
- Okay
Poszłyśmy na plażę. Piach, był cieplutki, a woda błękitna. Zostawiłyśmy swoje rzeczy na leżakach i poszłyśmy popływać. Wyszłam z wody, bo usłyszałam jak mój telefon dzwoni, dzwonił bardzo głośno.
Okazało się, że to był Wojtek, byłam naprawdę szczęśliwa :) Zapytał się mnie, czy, dziś także moglibyśmy się spotkać, odpowiedziałam, że chętnie. Byliśmy umówieni na godz. 18:00 w kawiarni. Przyszłam trochę wcześniej, zobaczyłam, że Wojtek już na mnie czeka. Przywitałam się z nim. Usiadłam i zamówiłam sok pomarańczowy. Zaczęliśmy rozmawiać. ,,Gryzł'' mnie jeden temat, mianowicie, czy Wojtek jest jeszcze z Sandrą, byłam bardzo ciekawa. On zapytał się mnie, co chciałabym o nim wiedzieć, ja nie czekając zapytałam się czy nadal jest z Sandrą, wiem byłam trochę natrętna, ale ciekawa.
On odpowiedział mi, że rozstali się przed wyjazdem, bo niestety, ale cały czas się kłócili i nie mogli znaleźć wspólnego tematu. Powiedziałam, aby się nie przejmował, bo ona najwidoczniej nie była dla niego.
On zadał mi także pytanie, czy mam chłopaka, odpowiedziałam, że rozstałam się ok. mies. temu.Nasza rozmowa, była ciekawsza niż myślałam. Zapytałam się go, czy może moglibyśmy pójść na plaże, zgodził się.Przebraliśmy się w kostiumy kąpielowe i poszliśmy popływać, rozluźnić się od naszej troszkę smutnej rozmowie
Całe popołudnie spędziłam z Wojtkiem. Wieczorem wróciłam do hotelu, weszłam do pokoju, ale Natalki nie było. Zadzwoniłam do niej, ale niestety nie odebrała. Włączyłam tv i zaczęłam oglądać mecz, bo akurat leciał ( powtórka ). Nagle zadzwonił do mnie Wojtek i powiedział, żebym się ubrała w jakąś sukienkę i poszła z nim na dyskotekę, bo Natalka też tam jest, ale z Robertem. Szybko podmalowałam się, założyłam liliową sukienkę i wyszłam przed hotel. Przed hotelem czekał na mnie Wojtek.
Wsiadłam do jego auta i pojechaliśmy (.....)
______________________________________________
Ten rozdział jest krótki, bo nie miałam weny ;(
Proszę komentujcie, Wasza opinia jest dla mnie bardzo ważna.
Z góry dziękuję :)

wtorek, 15 stycznia 2013

Rozdział 9

Tak, jak wspomniałam wcześniej, cały wieczór rozmawiałyśmy, o tym jak spotkałyśmy Wojtka i Roberta.
Nie mogłyśmy spać, bo cały czas myślałyśmy, o tym zdarzeniu, to było coś naprawdę niezwykłego.
Nie spodziewałyśmy się, że tak znani piłkarze, mogą zagadać, do zwykłych dziewczyn, które przyjechały na wakacje, odpocząć.
Następnego dnia, wstałyśmy dość późno, bo prawie całą noc gadałyśmy i słuchałyśmy muzyki.
Wzięłyśmy poranny prysznic i zeszłyśmy na śniadanie.
Myślałyśmy, że chłopaki znów przyjdą, ale niestety nie było ich.
Po śniadaniu wróciłyśmy do pokoju i zaczęłyśmy sobie rozmawiać, gdzie mogłybyśmy dziś iść.
Natalka zapytała się mnie
- Daria, a może poszłybyśmy dziś do jakiegoś spa ?
- Nie wiem, nie mam ochoty
- No, weź, pójdziemy razem, pośmiejemy się
- No, dobra jak tak nalegasz :)
Poszłyśmy do ,,Salonu piękności'' był, naprawdę bardzo super.
Chciałam w czasie robienia manicure posłuchać, sobie muzyki, ale nie mogłam nigdzie znaleźć telefonu, myślałam, że go zgubiłam, bo zawsze brałam go ze sobą, a teraz nie mogłam go znaleźć.
Po paru godz. wróciłyśmy do hotelu i zaczęłam szukać telefonu.
Nie mogłam, go nigdzie znaleźć, byłam zdenerwowana, zapytałam się Natalki
- Natka, nie widziałaś, gdzieś mojego fona
- Nie,a może jak wczoraj słuchałaś muzyki, to może wpadł Ci pod łóżko
- Sprawdzę :)
Natalia, miała rację telefon był pod łóżkiem.
Szybko sprawdziłam, czy nikt nie dzwonił, okazało się, że mam 7 nieodebranych połączeń.
Nie czekając oddzwoniłam na nieznajomy numer.
Nagle, ktoś odbiera i mówi
- Cześć

- Hej, z kim mam przyjemność rozmawiać ? - odpowiedziałam
- To, ja Wojtek
- Aaa, no cześć, zapomniałam wpisać twój numer, bo nie wiedziałam gdzie mam telefon, sorrka - odpowiedziałam
W tej samej chwili sobie pomyślałam - Ale wtopa -,-
- Okay, rozumiem, a może chciałabyś gdzieś dzisiaj ,, wyskoczyć'', bo ja jestem akurat po treningu - powiedział
- Jasne, bardzo chętnie
- Hmm... To może na plaży, tam gdzie się poznaliśmy, o 17:00
- Super, napewno będę :)
- To jesteśmy umówieni
Zakończyliśmy rozmowę.
Byłam, bardzo szczęśliwa, że się odezwał, skakałam z radości :)
Natalka, zapytała się mnie
- Daria, kto dzwonił
- Nie uwierzysz, Wojtek
- I, co powiedział ?
- Chce się umówić ze mną, dziś, tam gdzie się poznaliśmy
- To, super
Powoli zbliżała się godzina 17:00, ja się szykowałam, a Natalka pomagała mi w tym :)
Założyłam krótkie spodenki, bluzkę na ramiączka i do tego vans'y.
Podmalowałam oczy i byłam, już gotowa.
Poszłam razem z Natalką.
Wyszłyśmy, na plażę, a tam już czekał na mnie Wojtek,a razem z nim był Robert.
















Przywitałyśmy się i zaczęliśmy rozmawiać.

Nagle Wojtek, zaprosił mnie do pobliskiego baru, z chęcią poszłam.
Natalia, została z Robertem, bo jak zauważyłam, to świetnie się dogadywali.
Poszłam z nim.
Wojtek, był naprawdę uroczy, miły, taki kochany.
Zaczęliśmy rozmawiać i śmiać się razem, mieliśmy wiele wspólnych cech i zainteresować.
Rozmawialiśmy dużo o piłce nożnej.
Opowiedział mi wszystko, o tym jak się jest piłkarzem. Bardzo podobało mi się, to.
Robiło się coraz ciemniej. Wojtek spytał się mnie, czy nie chciałabym przejść się z nim po plaży, odpowiedziałam, ze z wielką chęcią. Przespacerowaliśmy się po chłodnym piachu, gwiazdy lśniły , jak małe płomyczki, a jego uśmiech był naprawdę przesłodki, że tak powiem poetycko.
Robiło się chłodno, usiedliśmy na skale i zaczęliśmy patrzeć w niebo, to było takie romantyczne.
Było już po 22:00, Wojtek odprowadził mnie do hotelu i przytulił no pożegnanie <3.
Zapytał się mnie, czy jutro także będę miała czas, aby się z nim spotkać, odpowiedziałam, że oczywiście.
Weszłam do pokoju, Natalka, czekała na mnie. Opowiedziałyśmy sobie, o naszym cudownie spędzonym dniu. (.......)



poniedziałek, 14 stycznia 2013

Rozdział 8

Rozmawiałyśmy dość długo, o tym, jak spotkałyśmy naszą reprezentację w restauracji.
Natalka mówi do mnie
- Daria, a może jak nasza rp. przyjechała już, tutaj do Hiszpanii, to może spróbujemy jakoś zagadać, do Roberta i do Wojtka
- Obciach, daj spokój - odpowiedziałam
- Taka, okazja nie zdarza się codziennie
- Ale, niby, jak ? Mamy podejść i co, zapytać się jak się nazywają, weź daj spokój
- Ale, ty jesteś -,-
- No, ale to nie jest takie łatwe - powiedziałam
- Jak się chce, podejść i zagadać, to to będzie prostsze niż myślisz
- Jak, oni będą chcieli zagadać, to sami podejdą -
- No w sumie racja
Dzień, był bardzo upalny. Wyjrzałyśmy prze okno, a tam piękna błękitna woda, piękny złoty piach, czego chcieć więcej ?!
Nagle, zapytałam się Natalki
- Ej, Natka, a może poszłybyśmy na plażę, zobacz jaka jest piękna pogoda
- Gorąco jest
- Chodź i nie gadaj, poopalamy się
- Okey, to chodź się przebrać
Przebrałyśmy się w bikini, wzięłyśmy ręczniki, krem do opalania i okulary przeciwsłoneczne.
Wyszłyśmy na plażę, a tam masa ludzi.
Zobaczyłyśmy, że akurat jest wolne parę leżaków. Usiadłyśmy, posmarowałyśmy się kremem do opalania i zaczęłyśmy się opalać. Nagle, ktoś zasłonił nam słońce, jakiś naprawdę wysoki chłopak, nie widziałam jego twarzy. Nagle usiadł, obok mnie i powiedział
- Cześć
Zdjęłam, okulary przeciwsłoneczne, a tam Szczęsny. Myślałam, że zemdleję, ale wytrwałam, odpowiedziałam mu
- Hej
- Widziałem Cię, jak byłaś ze swoją koleżanką na śniadaniu, dlatego podszedłem i zagadałem
- Heh, zgadza się
- Jak Ci mijają wakacje
- A jak narazie dobrze, a tobie
- Nie narzekam - odpowiedział
- Widziałam, że przyjechaliście, całą reprezentacją
- Tak, bo zorganizowali, nam takie wakacje, że mamy wspólnie trenować, a jeśli, można wiedzieć, jak masz na imię
- Daria
- Bardzo ładne imię
- Dziękuję
- Przyjechałyście na długo ?
- My, na około 1 mies, a Wy
- Też, coś koło tego, Wy zatrzymałyście się, w tym hotelu ?
- Tak, a Wy gdzie mieszkacie ? - odpowiedziałam
- Jakieś 2/3 km stąd, może 3 hotele dalej :)
Nagle, ktoś krzyczy: WOJTEK, WOJTEK  ! ! ! !
Przybiega Robert i mówi:
- Hej dziewczyny
My na to:
- Cześć
Robert mówi do Wojtka:
- Wojtek, ty tutaj romansujesz, a wszyscy Cię szukają, przecież mamy trening
- A, no zapomniałem, już idę
Wojtek i  Robert pożegnali się z nami.

W perwnej chwyli powiedził do mnie Wojtek
- Daria, mogłabyś dać mi swój numer telefonu
- Okey
Wyręczyłam mu mój numer, a on dał mi swój i powiedział, odbiegając
- Napewno się odezwę
Byłam, bardzo szczęśliwa i powiedziałam do Natki
- Widzisz Natka, jak chłopak chce się odezwać, to się odezwie
Robiło się coraz ciemniej, wróciłyśmy do hotelu i znowu cały wieczór zaczęłyśmy rozmawiać (.....)


Rozdział 7

Byłyśmy bardzo zmęczone, po długiej podróży. Położyłyśmy się na ogromnych łóżkach i usnęłyśmy :)
Następnego dnia, wstałam rano, oczywiście, Natalka śpioch, jeszcze spała. Podeszłam do niej i krzyknęłam jej do ucha
- Natalka wstawaj ! !
- Co, ty oszalałaś, budzisz mnie, tak wcześnie -,-
- Oj, daj spokój, wakacje są, trzeba iść na plaże, a nie wylegiwać się, jak ty w łóżku
- Oj, tam, daj jeszcze trochę pospać
- Nie, wstawaj, ubieraj się i choć zjeść śniadanie
- Okey
Gdy Natka, ubrała się poszłyśmy zjeść śniadanie. Usiadłyśmy i czekałyśmy na kelnera.
Zamówiłyśmy, jakieś przekąski. Nagle patrzymy, a tam wchodzi nasza reprezentacja.
Byłyśmy mega, zaskoczone. Oni, też przyszli na śniadanie, co prawa mieszkali w innym hotelu, ale tutaj podobno jedzenie jest najlepsze. Natalia, nie mogła odkleić oczu od Lewego, a ja od Wojtka.
Przeszli, tuż obok nas, Wojtek uśmiechnął się do mnie i puścił oko. To, było takie cudowne.
Natka, patrzyła jak zamurowana. Obok niej przeszedł Robert, aby dojść do stołu, uśmiechnął się do niej.
 Specjalnie jadłyśmy śniadanie powoli, aby, być jak najdłużej obok nich.
Gdy nasza reprezentacja, wychodziła, my także, bo co będziemy robić jeszcze w restauracji.
Jedzenie, było razem w zestawie z wyjazdem, więc nie musiałyśmy płacić.
Wyszłyśmy, tuż za chłopakami, ale niestety nie zobaczyłyśmy ich, jeszcze raz ;(
Pobiegłyśmy do pokoju i zaczęłyśmy rozmawiać.
Natalia była, zauroczona, zaczęła do mnie mówić
- Daria, widziałaś Robert się do mnie uśmiechnął
- Tak, widziałam, a ty widziałaś  Wojtek puścił mi oko i też się uśmiechnął
- To było słodkie
- Wiem, teraz wiemy, gdzie jeść śniadanie
- Hehe, tak :)
- Ciekawa jestem, gdzie oni mieszkają - zapytała Natka
- Hmm.. Zapewne, gdzieś niedaleko - odpowiedziałam
- Mam, nadzieję, że jeszcze ich spotkamy
- Oj, ja też
(.......)


niedziela, 13 stycznia 2013

Rozdział 6

Następnego dnia zaczęłyśmy się pakować, bo jutro miałyśmy wyjazd. Wsadziłyśmy do walizki, prawie całą szafę. Byłyśmy ,,napakowane'' emocjami.
Nazajutrz nasi rodzice, odwieźli nas na lotnisko, ucałowałyśmy ich i wsiadłyśmy do samolotu.
Ja osobiście, bardzo się bałam lecieć, ale Natalka uspokoiła mnie.
Po paru godz. lotu, nareszcie byłyśmy na miejscu.
Zakwaterowałyśmy się i rozpakowałyśmy. Nasz hotel, był cudowny, piękny widok z okien, coś niesamowitego. Nasz pokój, był pięknie urządzony, były piękne 2 łóżka, szafa i wszystko co potrzebne, na długie wakacje (.....)


Rozdział 5

Następnego dnia, spałyśmy do 12:00, maja mama, obudziła nas, bo chciała się nas zapytać, w związku z tym wyjazdem.
- Dziewczyny, mam do Was pytanie - oznajmiła
- Jakie - odpowiedziałam
- Chciałam się zapytać, czy macie już konkretne plany na wyjazd
- Jeszcze nie, ale dziś popatrzymy w necie, coś ciekawego
- Dobrze, musicie się dość szybko zdecydować, bo czas leci, a miejsca, na wakacje, mogą już być wykupione
- Dobrze mamo
Poszłyśmy do mnie do pokoju, i zaczęłyśmy, patrzeć czy są jakieś ciekawe oferty na wakacje.
Nagle Natka, mówi
- Daria, wejdź na chwilę, na oficjalną stronkę naszej reprezentacji
- Okey
Weszłam i zaczęłyśmy patrzeć, czy jest coś ciekawego. Nagle zobaczyłyśmy, że pisze, tam coś o wakacjach, nie czekając przeczytałyśmy, to i okazało się, że nasza reprezentacja, uda się na wspólne wakacje do Hiszpanii, a dokładniej do lloret de mar.
Weszłyśmy na stronę biura turystycznego, i zobaczyłyśmy, że są akurat 2 wolne miejsca na wylot do Hiszpanii, do lloret de mar. Zawołałyśmy mojego tatę, aby zamówił nam 2 bilety. Tata, przyszedł, zaczął czytać, o tym wyjeździe i stwierdził, że to bardzo dobry wybór.
Zamówił nam bilety, a my byłyśmy przeszczęśliwe. Nasza reprezentacja, miała wyjechać, w tym samym czasie ci my.
Zaczęłyśmy, rozmawiać, o tym wyjedździe, zaczęłyśmy gadać, co weźmiemy ze sobą, byłyśmy naprawdę bardzo szczęśliwe. Czekałyśmy ze zniecierpliwieniem na czas naszego wyjazdu (.....)

Rozdział 4

Następnego dnia, zamówiłam tort ze zdjęciem naszej reprezentacji, powiesiłam balony i wszystko, było już prawie gotowe.
Zbliżała się godz. 19:00 ( rozpoczęcie imprezy ), wszyscy już byli.
Zadzwoniłam po Natkę, aby szybko do mnie przyszła.
Wszyscy się ukryliśmy, się za kanapą i fotelami.
Nagle usłyszeliśmy pukanie, odpowiedziałam
- Proszę, wejdź
Gdy Natalia, otworzyła drzwi, wszyscy, krzyknęliśmy
- NIESPODZIANKA
Natka, miała łzy w oczach ze szczęścia.
Rozgłośniliśmy muzykę, wszyscy bawili się doskonali. Przyszedł czas na prezenty, ja dałam Natce koszulkę R.Lewandowskiego z BvB, inni także jakieś artykuły piłkarskie.
Minęła 20:00, przyszedł czas na tort, Natalia, była zachwycona tortem, a w szczególności zdjęciem naszej reprezentacji, który znajdował się na cieście.
Gdy Natalia, zdmuchnęła świeczki, Michał powiedział:
- Dziewczyny przygotowaliśmy coś dla Was.
Byłyśmy, bardzo ciekawe, co to może być.
Michał, wraz z kolegami włożył płytę do DvD i puścił nam wszystkie mecze naszej reprezentacji na EURO 2012, które sam zgrał.
Zgasiśmy światła, i zaczęliśmy oglądać, wszystkie mecze po kolei.
Ja z Natką, bardzo płakałyśmy, choć, to były tylko powtórki meczy, te emocje wróciły do nas, tak jak byłoby, to dziś. Michał zapytał się nas
- No i jak, podoba Wam się, ta niespodzianka ?
- Jeszcze się pytasz, jest cudowna - odpowiedziałam ze łzami.
Wybiła godz. 8:00, wszyscy spali, jak susły, ale już powoli zaczęli się zbierać do domu.
 Pożegnaliśmy się z naszymi przyjaciółmi i podziękowaliśmy jeszcze raz za cudowny prezent (.......)